Niezwykle bujny obraz malarstwa w dobie powstaniowej podporządkowany był potrzebie unarodowienia jaką wykazywała się sztuka i zarejestrowania chwalebnych momentów z historii Polski. Historia pojawia się więc spod pędzla w wielu konwencjonalnych stylistykach, od prostej grafiki, jaka charakteryzuje się obraz, po pełne realizmu , drobiazgowe sprawozdanie z przeszłości. To pierwsze mocno akademickie podejście obrał Henryk Siemiradzki , który stworzył obraz o ogromnych rozmiarach. Miał on tytuł „Pochodnie Nerona”. Z tezami o wyższości malarstwa historycznego nad rodzajowym polemizował też Stanisław Witkiewicz , który był malarzem i teoretykiem sztuki. Jego zdaniem przedmiot nie wpływa na charakter jakim odznacza się sztuka, ani nie podkreśla jego wartości. Posunął się on nawet do dosadnego stwierdzenia , że kompozycja obrazu powinna odtwarzać naturalny układ przedmiotów , niezależnie od tego jaka jest ich tematyka. Henryk Rodakowski , równie sławny malarz w Europie , przywiózł z Paryża złoty medal pierwszej klasy za obraz pod tytułem „Portret generała Dembińskiego” , na którym wsławił i przedstawił losy bohatera Wiosny Ludów w monumentalnej , choć psychologicznie przekonywującej zadumie. Wiążąc się małżeństwem ze sferami ziemiańskimi , szybko zmienił swój talent i poświecił się malowaniu obrazów i portretów doskonale usytuowanych osób. W zupełnie inną stronę skierowała swe zainteresowania grupa malarzy , którzy Warszawską Szkołę Sztuk Pięknych opuścili w latach pięćdziesiątych dziewiętnastego wieku. Top właśnie ich wysiłkom zawdzięczamy powstanie z roku 1860 Towarzystwa zachęty sztuk Pięknych , które zorganizowało pierwszą w Warszawie stałą ekspozycję malarstwa. Wśród nich trzeba takze wymienić i nie nalezy zapomnieć o Wojciechu Gersonie, Franciszku Kostrzewskim, Józefie Szemratowskim, którzy interesowali się naturom i ludem. Ważne tytuły obrazów to; „ Pogrzeb wiejski”, „ Wiatr biednemu w oczy”, „Dziewczyna bez dachu”, które określają krąg ich fascynacji prostotom i realizmem.
Kulture jaka panowała w Polsce w szesnastym wieku, popularnie zwana była sarmatyzmem, co udowadniali ówcześni kronikarze , którzy twierdzili, że polska szlachta wywodzi się od starożytnego , mężnego plemienia Sarmatów, od której też pochodzi ówczesna sztuka. Od niego Polacy mieli przejąć pobożność , zamiłowanie do rzemiosła artystycznego , rycerskiego , moralność i patriotyzm. Ksiądz Wojciech w swym dziele starał się przekonać polaków przekonać, ze oni sami, jak i ich państwo jest najstarsze na świecie. Łatwo też zrozumieć megalomanię narodową, którą uosabia nawet powstająca w ówczesnym okresie sztuka. W tymże czasie Polska liczyła prawie milion kilometrów kwadratowych i była drugim co do wielkości krajem w Europie. Ten kolos miał jeszcze jednak bardzo wąską strukturę, i kulture , a także wciąż trawiły go poważne konflikty społeczne. W tym czasie Rzeczpospolitą zamieszkiwało tylko czterdzieści procent ludności etnicznej polskiej. Ludność dzieliły także różnice wyznaniowe, oraz powiększała się przepaść między stanem szlacheckim a chłopstwem. Nabrzmiewał problem statusu Kozaków bytujących w granicach naszego państwa, co ukazuje nawet obraz, przedstawiający ogromną ilość Kozaków i niewielką część Polską. Od połowy siedemnastego wieku kraj popadał w regres, czego symbolem stała się sztuka melancholijna i ciemna. Skutkiem sytuacji politycznej była utrata czwartej części ludności , ogromne zniszczenia, jakie przyniosły prowadzone przez rzeczpospolitą wojny, i utrata ponad czterdziestu procent terytorium. Ceniono sobie wówczas niezwykłe obrzędy gościnności, wystawne przyjęcia, ducha rodzinnego i stosunki społeczne. Szczególnie silnie rozbudowano kościelne obrzędy dewocjonalne. Sarmatyzm od połowy osiemnastego wieku urastał do rangi światopoglądu i częściowe przetrwał swoje czasy. Barwność jego obyczaju spotykana była jeszcze w dobie romantycznej. Obraz dumnych szlachciców znajdziemy u Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego , a nawet u Aleksandra Fredry w Zemście.
Sztuka renesansu , oparta na wzorach włoskich zaczęła przyjmować się w Polsce na początku piętnastego wieku, a jej wpływ utrzymał się do połowy następnego stulecia. Gorącym zwolennikiem nowego stylu, jaki cechował obraz, fresk i szkic, stał się Zygmunt I, który sztukę odrodzenia przeniósł z Węgier do Polski, a następnie popierał ją także w sposób finansowy. W tym to okresie Kraków stał się ośrodkiem sztuki renesansowej promieniującej na całą ówczesną Europę. Z upływem kolejnych dziesięcioleci szesnastego wieku renesans zadomowił się na terenach wschodnich rzeczpospolitej . magnaci , zajęci rozbudową swoich posiadłości coraz częściej pragnęli uwieczniać swoje bogate i piękne posiadłości i z tego względu zamawiali obraz, nagrobek, kaplicę przy wiejskich kościołach , a nawet duże świątynie utrzymane w nowym stylu architektonicznym. Z czasem sztuka ta zyskała specyficzną polską odmianę zwaną pietową. Nad wnękami sarkofagu ojca spoczywała trumna syna , zaś nad nagrobkiem męża umieszczano sarkofag małżonki. Mistrz rzeźby nagrobnej Jan Michałowicz z Urzędowa upiększał swe dzieła stosując sztukę renesansu i obramowując figurę zmarłego kolumnami i cokołami. W dobie renesansu powstały w Polsce okazałe rezydencje magnackie , a bogacący się mieszkańcy wznosili kamienice z szerokimi podcieniami , obszernymi oknami i dachami, wieńczącymi ozdobną ścianką, ale i chroniły od pożarów . Na modę renesansową przebudowane zostały też miejskie gmachy publiczne. Ratusz , który Jan Baptysta wzniósł na Poznańskim rynku , należy dziś do najpiękniejszych w kraju. Jego krużganki, ocienione arkady , zostały przyjęte w magnackich rezydencjach i miały świadczyć nie tylko kulturę, ale przede wszystkim ukazywać bogactwo i prestiż miasta. Poznańska budowla była wzorem dla projektantów ratuszy w Sandomierzu, Tarnowie, i Chełmie. Rozpowszechniło się malarstwo zdobnicze, które przedstawiało obraz z ornamentami roślinnymi, sugerujące tym wiernym przebywanie w raju, a tym samym bliższe obcowanie z Bogiem.
Dzieje jakie wyróżniają kulture na ziemiach polskich sięgają czterech i pół tysięcy lat, czasu, kiedy osiadł tu przybyły z południa lud ceramiki wstęgowej, biegły w uprawie roli, za pomocą narzędzi z drewna lub kamieni. Łowcy i paterze , którzy osiedlili się w szóstym wieku osiedlili się na żyznych ziemiach i dali początek narodowi mieszkającemu tu do dziś. Niestety jest za wcześnie by pojawił się jakiś obraz stanowiący świadectwo tejże kultury, jednakże zachowały się prostsze przekazy świadczące o tym, że niegdyś ona tu istniała. Pięćset lat później plemię pucharów lejkowatych wydobywało już tu krzemień, który służył na ostrza do siekier. Na bałtyckich plażach zbierano jantar, który słynnym szlakiem bursztynowym dostarczany był do Grecji, Rzymu i Kartaginy. Narzędziem z brązu nasi przodkowie zaczęli posługiwać się około 1800 lat przed naszą erą, a żelaznymi tysiąc lat później. W tym też okresie pojawiła się też po raz pierwszy sztuka, którą tworzono w sposób prosty lecz niezwykle estetyczny i piękny. Ten proces został przypieczętowany rozwojem kultury łużyckiej, których kolebką były dzisiejsze tereny wielkopolski. Jej pozostałościami są pozostałości po licznych grodach, siedzibach zamożnych rodów, które też określa się mianem sztuka. Liczne najazdy sąsiedzkich plemion osłabiły kulturę łużycką, a ostatecznie pogłębił ją upadek cesarstwa zachodniorzymskiego, ogromnego rynku zbytu dla bursztynu, futer, wosku i niewolników. W siedemnastym wieku rozwijała się wśród słowian nowa forma organizacji społecznej, zwana opole. Na wspólnym terytorium gospodarzyły rodziny, które dzieliły się owocami lasów i jezior , ale też świadczyły daninę i robociznę na wspólne cele, a nawet tropiły przestępców, jeśli wdarli się oni w granice opola. W połowie dziesiątego wieku do bram grodów słowiańskich zapukała chrześcijańska Europa. W tym okresie szczególnie mocno ujawniła się sztuka, która przetrwała w postaci geometrycznych ornamentów, wykonywanych najczęściej na naczyniach ceramicznych.
Kultura i sztuka doby reformacji w piętnastowiecznej Polsce okazała się ożywczym ruchem umysłowym, mimo, że nawet w okresie największych triumfów protestantyzmu polski kościół katolicki utrzymał pełnię swoich przywilejów. Jednocześnie władcy rzeczpospolitej nawet po uchwaleniu soboru trydeckiego , nie dostosowali się do jego sugestii , aby wprowadzić represję wobec różnowierców. Ówczesna Polska wyróżniała się niespotykaną nigdzie indziej w Europie tolerancją religijną. Polscy protestanci mieli wiele zasług jeśli idzie o kulture i naukę tego okresu. Po pierwsze upowszechnili w druku polską mowę , jako język ojczysty nowego typu katechizmów, dialogów, modlitewników wymierzonych w papiestwo. Drukarnie zakładane przy szkołach wyznaniowych publikowały zarówno teksty kalwinistów , Lateran , a także braci polskich. Różne odmiany protestantyzmu wyznawali także autorzy dzieł znaczących dla rozwoju kultury polskiej epoki. Polską kulturę religijną nie dopuszczał poważniejszych konfliktów między katolikami i protestantami. Nawet poglądy uważane za oba odłamy od chrześcijaństwa za heretyckie , głoszono w Polsce bez żadnych ograniczeń. Teorie heliocentryczną paryska Sorbona uznała za nieudaną i nie doceniła, zaś już w 1616 roku, trafiła ona do Indeksu Ksiąg Zakazanych, ale na uniwersytecie krakowskim została wydana aż w roku 1622. Katolicy chętnie czerpali z dokonań protestantów, z cech jakich wyróżniała się ich nauka, kultura, sztuka, czy indywidualnych właściwości jakie były używane w obraz. Słynny tłumacz Biblii , Jakub Wujek, wzorował się na przekładach arian, co w dalszych poczynaniach spowodowało ingerencję cenzury zakonnej w jego tekst. W ariańskiej drukarni w Krakowie i w innych oficynach tłoczono dzieła zaprzysięgłych katolików. W ramach znakomitej szkoły braci czeskich zasiadało wielu synów katolickiej szlachty. Psalmy mistrzowsko przekładane przez Jana Kochanowskiego śpiewano zarówno w zborach protestanckich, jak i w kościołach katolckich, co nie wzbudzało niczyich protestów.